Wybierz swój region: Wszystkie regiony Skierniewice Rawa Mazowiecka Żyrardów Brzeziny

Niedziela, 22 października 2017
Masz problem, widzisz coś, co powinni zobaczyć inni - skontaktuj się 727 011 111 lub kontakt@glossk.pl
REKLAMA
jhm skierniewice

Kolizja na ulicy Łowickiej

11.10.2017 - Skierniewice - Prawo i bezprawie


Zasłabnięcie kierowcy było najprawdopodobniej przyczyną kolizji, do której doszło we wtorek (10.10) na skrzyżowaniu ulic Łowickiej i Armii Krajowej w Skierniewicach.


Do zderzenia doszło przed godziną 14 we wtorek, a sprawcą był 62-letni mężczyzna, kierujący audi A3. Jadąc od strony Łowicza stracił on panowanie nad pojazdem i uderzył w dostawczego mercedesa, a następnie w osobówkę. W wyniku zderzenia ucierpiał kierowca audi, a zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, powodem utraty panowania nad pojazdem było zasłabnięcie kierowcy. Poszkodowanego z ranami głowy przewieziono do skierniewickiego szpitala, a teren stłuczki zabezpieczyli skierniewiccy strażacy.

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, usunięciu uszkodzonych pojazdów na pobocze i uprzątnięciu jezdni z elementów rozbitych pojazdów i płynów eksploatacyjnych - informuje Józef Stańczak, dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej KM PSP w Skierniewicach.
wk, Fot PSP Skierniewice

Komentarze

Za Cyrańska na Jej stronie (*.*.28.154) 15.10.2017 Zgłoś naruszenie
C.d. - Na rozprawie sądowej Krzysztof Jażdżyk zeznał, że ominął leżącego na jezdni chłopca zaś jego adwokat sugerował, że śmiertelny uraz głowy mogli spowodować nieznani sprawcy, podrzucając następnie ofiarę na jezdnię, adwokat sugerował również inną możliwą wersję wydarzeń – chłopiec mógł być przejechany samochodem przez głównego świadka w sprawie (!),( tego który starał się zatrzymać samochód K. Jażdżyka). Sprawę umorzono. Pojawia się kilka pytań 1 ) dokąd odjechał K. Jażdżyk z miejsca wypadku, przed przybyciem policji, by wrócić dopiero po godzinie? Na to pytanie odpowiedział pewien mężczyzna, który po wypadku pojawił się w domu rodziców przejechanego chłopca informując ich, że K.J. z miejsca wypadku pojechał na ul. Szkolną i zaparkował swój samochód przed blokiem w którym mieszkają policjanci. K.J. jednak zeznał, że pojechał po pogotowie, choć nikt tego nie potwierdził. 2 ) dlaczego policja nie zatrzymała samochodu p. Jażdżyka do zbadania, choć zbadała samochody innych świadków? 3) dlaczego K. Jażdżyk natychmiast po wypadku oddał samochód do zakładu naprawczego w celu zabezpieczenia podwozia? Podobnych pytań można postawić wiele…. Sąd sprawę umorzył. Rodzice przejechanego chłopca nie otrzymali zadośćuczynienia za śmierć syna, nikt nie wyraził żalu, nikt nie poniósł konsekwencji prawnych ani finansowych, grób synowi wybudowali z własnych oszczędności. Post scriptum Wszystkim, którzy wyrazili na FB swe oburzenie tym tekstem, odpowiadam : Politycy, osoby pełniące funkcje publiczne powinny być osobami godnymi zaufania, wiarygodnymi, wobec tego ich postępowanie (nawet to z przeszłości) staje się przedmiotem zainteresowania obywateli i poddawane jest ich ocenie. Polityk nie powinien być uwikłany w grzechy przeszłości, bowiem to może między innymi narażać go na różnego rodzaju zakulisowe presje, szantaże. Obywatel ma prawo dociekać prawdy, zadawać trudne pytania, demokracja pozwala mu na to. Osobie publicznej wolno mniej, niż osobie prywatnej.
M.W. (*.*.28.53) 15.10.2017 Zgłoś naruszenie
Pojawiła się informacja, że p. K. Jażdżyk zamierza znów wytoczyć sprawę sądową Leszkowi Trębskiemu, który rzekomo nastaje na jego wizerunek tym, że przywołuje na pamięć wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym, który wydarzył się w roku 1995. Ostatnio zauważa się sporą ilość spraw sądowych, które nasz włodarz wytacza swoim adwersarzom politycznym – wprowadza nowy obyczaj, nieznany dotąd. Zawziętość p. Jażdżyka w poszukiwaniu sprawiedliwości wynika z przekonania, iż zadaniem sądów jest dyscyplinowanie oskarżanych przez niego osób, skuteczne poskramianie krytyków. Pan Jażdżyk wydaje się również być świadom tego, iż czasem samo zgłoszenie sprawy do prokuratury pozwala wyeliminować konkurenta z wyborczej gry Nasz prezydent antyszambruje w sądach, nie bacząc na stratę cennego dla miasta czasu. Z czego wynika to pieniackie upodobanie p. Jażdżyka do sądów, czy aby oprócz aspektu korzyści politycznych nie ma ono podłoża freudowskiego z młodości? Zajrzyjmy w przeszłość p. K. Jażdżyka, czytając tekst z gazety z października 1995 r, w którym występuje jako Krzysztof J. Pytania w necie zadała radna Cyrańska. A co na to głos Skierniewic ? Jakieś usprawiedliwienie ? Przynajmniej może puki nie wyłoniony wykonawca przedszkola ?
Dodaj komentarz